KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia
Po bardzo ciepłej ostatniej niedzieli i poniedziałku z temperaturą przeważnie parę, a miejscami kilka stopni powyżej dziesięciu, od wczoraj wchodzimy w chłodną fazę strefowej cyrkulacji atmosfery, a ochłodzenie postępuje stopniowo. Wczoraj jeszcze na wschodzie kraju przed frontem chłodnym miejscami temperatura przekraczała nieco 10 stopni, dzisiaj w dzielnicach centralnych oraz na wschodzie prognozowana jest na poziomie tylko około 8 stopni, a na zachodzie w strefie kolejnego frontu chłodnego i za nim o 2, 3 stopnie chłodniej. To wartości temperatury na poziomie 2 metrów nad gruntem, ale ważnym wskaźnikiem ochłodzenia w swobodnej atmosferze jest wysokość, na której znajduje się izoterma zero stopni. W poniedziałek o północy w Legionowie była ona na wysokości około 3240 metrów, tj. na takiej, jak niejednokrotnie w środku lata, wczoraj już na wysokości około 1330 m, a dzisiaj już tylko na wysokości około 890 m (weather.uwyo.edu/upperair/europe.html ). Taka zmiana położenia izotermy zero oraz postępującego ochłodzenia związana jest z wymianą masy powietrza ciepłego, by nie powiedzieć bardzo ciepłego na powietrze chłodniejsze, a przed nami, jak wyżej wspomniano dalsze ochłodzenie postępujące za frontem chłodnym, które utrzyma się przez kilka najbliższych dni, po czym przejściowo znów będzie cieplej.

Najbardziej wymownym potwierdzeniem strefowej cyrkulacji atmosfery jest położenie oraz ruch zachmurzenia i wyładowań atmosferycznych na satelitarnych obrazach zachmurzenia (https://pl.sat24.com/pl/eu/km ) oraz opadów (https://pl.sat24.com/pl/pl/rainTMC ) odbywający się od zachodu na wschód. Od Jutlandii w kierunku południowym aż po Alpy rozciąga się szeroka na około tysiąc kilometrów strefa porozrywanego zachmurzenia frontowego sięgającego w pionie przeważnie 7 kilometrów, a miejscami nawet 9 km, po którego zachodniej stronie jeszcze występują pojedyncze wyładowania atmosferyczne. Z kolei opady deszczu głównie słabe i rozproszone od Skanii i Zelandii przez Niemcy aż po północno wschodzie departamenty Francji. Jest to zachmurzenie wspomnianego wyżej frontu chłodnego ułożonego w zatoce niżowej. U nas ciśnienie spada, na zachodzie kraju w tempie 2 hPa/3 godz., a obszar nieco większych spadków obejmuje całe Niemcy. Jego kompensacja, już za frontem chłodnym, w chłodniejszym i „ciężkim” powietrzu obejmuje obszar Morza Północnego, Wysp Brytyjskich i południowej Skandynawii.

Jej wejście do nas spodziewane jest na godziny przedpołudniowe, a opuszczenie kraju i wyjście nad Litwę, Białoruś i Ukrainę prognozowane jest na drugą połowę nocy. W jej tylnej części, przy postępującej kompensacji ciśnienia budować się będzie wędrowny klin wyżowy, przez co wahania ciśnienia sięgać będą 8, 10 hPa w ciągu około jednej doby. Co powodować będzie także zmianę kierunku wiatru z południowo zachodniego w przedniej części zatoki na zachodni w jej tylnej części i północno zachodni w obszarze wędrownego klina wyżowego. Po czym od jutra, w miarę odchodzenia klina na wschód wiatr zmieniać się będzie na południowy z charakterystycznym wzrostem jego prędkości w porze dziennej i słabnący w porze nocnej. Po ustąpieniu klina wyżowego i po zmianie kierunku na południowy wzmagający się do silnego i porywistego, w porywach dochodzący do 60, 80 km/h. W górach, najpierw w Sudetach, a nieco później także w Karpatach występować będą zjawiska fenowe.

W strefie frontowej spodziewane są słabe opady deszczu, z tendencją do rozpraszania się i stopniowego słabnięcia, opuszczające nasz kraj w drugiej połowie nocy. Bezpośrednio za frontem w chłodnej masie powietrza polarnego o znacznym potencjale chwiejności występować będą zjawiska konwekcyjne, a w tym także przelotne opady deszczu oraz deszczu ze śniegiem, a w górach oraz na pogórzach opady mokrego śniegu, stopniowo słabnące podczas przesuwania się na wschód z niewielką składową południową, a najpóźniej opuszczające Lubelszczyznę i Podkarpacie, bo dopiero u schyłku jutrzejszego dnia.

W swej lutowej edycji strefowa cyrkulacja atmosfery nie skąpi nam opadów, nie są one w dużych ilościach, ale o dużej częstotliwości występowania, co przy stosunkowo małym parowaniu, w sposób znaczący wpływa na wolno postępującą poprawę wilgotności w mocno wysuszonej glebie w suchym sezonie ciepłej pory roku.

Ryszard Olędzki, 19 lutego 2020r., godz. 7.00



Treści zawarte w komentarzu synoptycznym mogą zawierać prywatne, niezależne opinie synoptyków, w związku z czym nie prezentują one oficjalnego stanowiska ICM UW. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie komentarzy synoptycznych prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów.