KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia
Dzisiaj już definitywnie wróciliśmy do cyrkulacji zachodniej, niewielki klin wyżowy sięga znad Bawarii i Czech nad zachodnią część kraju izobarą 1015 hPa, trochę przemieści się do centrum, ale osłabnie. Przez Skandynawię przechodzi też niewielki i niezbyt głęboki układ niżowy, wędruje stałą drogą – od Oslo przez Sztokholm po środkową Finlandię gdzie będzie jutro rano z ciśnieniem 997 hPa. Ponownie już jutro po południu pojawi się za Górami Skandynawskimi następny wir niżowy idący tą samą drogą, ale wolniej nad Sztokholm, tu będzie miał 993 hPa w niedzielne południe. Znad Polski wycofuje się zachmurzenie średnie i niskie kłębiasto-warstwowe pozostałe po wczorajszym wirowaniu w obszarze nieznacznego niżu i zanikają opady, jeszcze tylko do południa wspomniany wir niżowy z pogranicza Słowacji, Rumunii i Węgier dawać będzie deszcz w południowej Małopolsce, na Podkarpaciu i Roztoczu, w późniejszych godzinach pozostaną tylko opady konwekcyjne nad zachodnią Ukrainą i na samym skraju Lubelszczyzny (Hrubieszów, Zamość, Tomaszów Lubelski), tam też burze.

Front chłodny od idącego dzisiaj północą niżu skandynawskiego wejdzie już w nocy nad Pomorze Zachodnie, rano będzie się rozciągał od Zatoki Gdańskiej przez Kujawy nad południową Wielkopolskę, na nim nie będzie w tym czasie opadów. Około południa w takiej słabej formie dojdzie do Sudetów i zacznie się przemieszczać równolegle do pasma gór, w tym też czasie nad Kotliną Czeską pojawi się (przed frontem) wiele komórek burzowych, które wieczorem w przedniej części zatoki wyjdą nad Kotlinę Kłodzką, wschodnią część Sudetów i Bramę Morawską oraz Śląsk Opolski. W strefie frontowej zalegającej wówczas nad Jurą Krakowsko-Częstochowską i Górami Świętokrzyskimi pojawić się mogą opady przelotne, możliwe i burze, które szybko wędrować będą na wschód i zanikną w I połowie nocy.

W sobotę w centralnej części kraju mniej chmur średnich, rano więc słonecznie, ale zaraz w ciągu przedpołudnia pojawi się wiele chmur kłębiastych i kłębiasto-warstwowych (Cu i Sc), szybko wędrujących na niebie i ograniczających dzienny wzrost temperatury. Natomiast w niedzielę ośrodek niżowy nad Sztokholmem osiągnie swoje minimum i wyśle do północnej i centralnej Polski swój front chłodny, który zwiększy ilość chmur średnich i da nad Bałtykiem strefę opadów, zahaczającą też Pomorze.

W kolejnych dniach trochę chłodniej, wilgotna masa powietrza napływająca znad Morza Północnego będzie sprzyjała tworzeniu się chmur kłębiastych - wprawdzie między nimi chwile słońca podniosą lokalnie temperatury, ale zaraz w cieniu żwawszy wiatr wróci ją na niższy poziom. Dzisiaj i w niedzielę w pasie centralnej Polski nieco mniej jak 20 stopni w dziennym maksimum, w sobotę więcej słońca i 2-4 stopnie wyżej. Na południu zanim osuszy się podłoże po uporczywych, kilkudniowych deszczach też niższe temperatury, na północy pojawiać się będą grubsze chmury frontowe i silniejszy wiatr, tak więc tam wyraźnie chłodniej, do 15 stopni. Najcieplej jak zwykle na Dolnym Śląsku.

Maciej Ostrowski

24 maja 2019, 07:55



Treści zawarte w komentarzu synoptycznym mogą zawierać prywatne, niezależne opinie synoptyków, w związku z czym nie prezentują one oficjalnego stanowiska ICM UW. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie komentarzy synoptycznych prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów.